niedziela, 14 grudnia 2008

zostawiłam za sobą dzień

kiedyś ten utwór niewiele dla mnie znaczył. niedawno nabrał całkiem innej wartości.
wygrzebany spośród wielu. interpretacja dowolna. ta jedyna pozostanie w moim serduszku już na zawsze. :)



zostawiłam za sobą dzień
pająka w kącie
zupę na gazie
niepościelone łóżko
niedokończony wiersz

usiadłam na koniuszku księżyca
z lampką wina w dłoni
pijąc za twój
sen


napisany 31.10.2007

ahoj!

czwartek, 11 grudnia 2008

utul mnie

czasami, kiedy wątpimy w siebie oczekujemy pomocy od drugiej, ważnej dla nas osoby. jeszcze kiedyś nie mogłam znaleźć ostoi w człowieku. wspomnienie z października 2007 roku. tak miło, że schowałam tamte wydarzenia głęboko do kieszeni.


ciemność spowiła delikatnie
izbę wieszając
strach
na krańcach rzęs
przycisnęłam głowę
do mokrej
poduszki

w blasku dogasającego
papierosa
oczami tęsknoty
spoglądam na
milczący telefon

zadzwoń i
utul mnie do snu




obecnie co wieczór słyszę ciepłe słowa, które mnie uspokajają.
i niech tak pozostanie. jak najdłużej.


pozdrawiam.

środa, 10 grudnia 2008

przemijanie

powsinoga ze mnie. nawet tutaj zawitałam. także nieśmiało podnoszę łapkę i mówię Wam 'cześć'.
chciałabym zaprezentować moje wypociny, które powstały w przeciągu roku, chociaż przyznam, że piszę duużo dłużej. za dobre to to nie jest; dużo brakuje mi do utworów, z których byłabym całkowicie zadowolona. aczkolwiek próbować zawsze można. a czy moja twórczość przypadnie Wam do gustu - to się jeszcze okaże.



paluszek w przestrzeni
zawieszony na promieniach
słońca

a wtedy
dmuchnął wiatr
pierwszy pożółkły liść
na twoich schodach

przemijanie

przycisnąłeś tę chwilę
do spierzchniętych warg
najczulej jak potrafisz



napisany 22.10.2007



pozdrawiam serdecznie, do następnego.