środa, 10 grudnia 2008

przemijanie

powsinoga ze mnie. nawet tutaj zawitałam. także nieśmiało podnoszę łapkę i mówię Wam 'cześć'.
chciałabym zaprezentować moje wypociny, które powstały w przeciągu roku, chociaż przyznam, że piszę duużo dłużej. za dobre to to nie jest; dużo brakuje mi do utworów, z których byłabym całkowicie zadowolona. aczkolwiek próbować zawsze można. a czy moja twórczość przypadnie Wam do gustu - to się jeszcze okaże.



paluszek w przestrzeni
zawieszony na promieniach
słońca

a wtedy
dmuchnął wiatr
pierwszy pożółkły liść
na twoich schodach

przemijanie

przycisnąłeś tę chwilę
do spierzchniętych warg
najczulej jak potrafisz



napisany 22.10.2007



pozdrawiam serdecznie, do następnego.

2 komentarze:

Baro4u pisze...

No, wkońcu pokrewna, poetycka dusza!(czyt. ja też jestem na to chory):D Wiersz niezły. Dodaj cos nowszego. Pozdrawiam!

Kamila Michałowska pisze...

nowsze utwory się pojawią. ale najpierw wykorzystam stare zapasy ;)